|
08.03.2010. |
|
Zastanawiam się, czy Wy też tak macie, czy tylko mi trafiło się "w przydziale" dziecko, potrzebujące niemal cały czas potwierdzania i dowodów miłości. "Mamo, kochasz mnie?" - słyszę kilka, nieraz kilkanaście razy dziennie. Nie mogę krzyknąć, nie mogę zganić, skarcić - zaraz buzia w podkówkę, łzy w oczach i "Mamo, kochasz mnie? Dlaczego mnie nie lubisz?".
Więcej: .
obrazki do kolorowania Opiekunki Nowy Dwór Mazowiecki |